Tymczasem ochłodziło się

I spacer dzisiejszy w tempie szybszym, niż zazwyczaj. Rękawiczek nie miałem, więc zdjęcia robiłem z drżącymi rękami. W rolach głównych mój (od dwóch dni) Ośmiolatek. Kiedy te wszystkie lata minęły?













Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Tu już na nartach nie pojeździmy

Dworzec wzorcowy- Berlin Hauptbahnhof

Powroty, powroty...