Posty

Wietrznie, plażowo, wspaniale- Fuerteventura

Obraz
Na ten urlop czekaliśmy od dawna, zarezerwowaliśmy ten wyjazd wcześnie, wiedząc, czego potrzebowaliśmy. Miało być pięknie, niezbyt upalnie, plaża miała być piaszczysta, ocean przyjazny, hotel wygodny, a wyspa sprzyjająca wycieczkom i niesamowitym przeżyciom związanym z niepoślednimi widokami. Wraz z przyjaciółmi nie zawiedliśmy się- to były doskonałe wakacje, które będziemy długo pamiętać. Fotograficznie różnie- Sony a7R i kilka szkieł oraz niezawodny Sony RX100 mk2- chyba pora na emeryturę dla tegoż i przejście na nowszą wersję (mk4).

Na Majdanie

Obraz
Wieczorny spacer po kijowskim Majdanie. Dużo ludzi, większość młodych, pozytywnych. Wiele muzyki, śmiechu, ale też dumy i poruszenia. Aż trudno uwierzyć, że tak niedawno w sumie to miejsce było w centrum krwawych walk... W takich miejscach trudno nawet wyciągać jakiś większy aparat. Dlatego znów do robienia zdjęć posłużył iPhone i aplikacja hipstamatic.                                      

Nasze wiosenne klimaty

Obraz
Wiosna nie rozpieszczała do tej pory, co poskutkowało również mniejszą liczbą zrobionych zdjęć. Ale nareszcie możemy się cieszyć dobrą aurą, właśnie dziś spadł też deszcz, który zmył wszechobecne pyłki sosny. Jaka jest ta wiosna? Dużo kolorów, ale też nieco czarno-białego. Wszystkie zdjęcia poniżej zrobione a7R i Canonem FD 50/1.4, to relatywnie nowy nabytek w torbie fotograficznej, wreszcie skusiłem się na ten niedrogi zakup (obiektyw w bardzo dobrym stanie można kupić za około 400 PLN). Mogę jedynie potwierdzić dobre opinie, to rzeczywiście wspaniałe szkło o doskonałej plastyce, ostrości i ergonomii. Wyraźnie lepszy od Canona FD 50/1.8, przy tylko nieznacznie większych wymiarach i wadze. Kto się nie boi MF- powinien spróbować!

Tarnów wart odwiedzenia

Obraz
Obowiązki zawodowe rzuciły mnie do Tarnowa, miasta w którym nigdy nie byłem. Na robienie szczególnych sesji czasu nie miałem, ot, jednego wieczora wybrałem się z chęcią zrobienia kilku zdjęć telefonem. Urokliwe miejsca, dużo młodzieży, aż szkoda, że tak daleko od domu, bo czasami chciałoby się wyskoczyć w tamte okolice...