Posty

Swoje krokusy 2017

Obraz
Wzeszły, a jak. Pięknie, soczyście. Mam wrażenie, że w tym roku jakby więcej fioletu niż w 2016 roku było, ale może to złudzenie... W każdym razie nie da się przejść obok kwiatków obojętnie. Konfiguracja sprzętowa nieco inna niż rok temu: Sony a7R i Canon FD 70-210/4. Tak, ten obiektyw nadal można kupić na allegro za około 100 PLN...

Brukselka w Brukseli

Obraz
Uwielbiam brukselkę, dlatego też naprawdę się zdziwiłem, że w Brukseli brukselka serwowana jest w większości barów pod podobną nazwą. Ot, podróże kształcą... Bruksela. Miasto trudne dla nas, Polaków. Kosmopolityczne, booble- EU jako nazwa dla centrum pasuje idealnie... Dlatego kilka zdjęć, nie uzurpuję sobie prawa do streeta rozumnego. Fotki z iPhone'a 6S, hipstamatic.

Szczyrk dla wytrwałych

Obraz
Długa nieobecność! Zdjęcia robiłem, choć najczęstszym moim kompanem w ciągu ostatniego czasu był... iPhone. To wymusza pewne kompromisy, jak poniżej. A więc remanenty. Na początek Szczyrk. Wróciłem tu po kilku latach nieobecności. Nie, nic się nie zmieniło, może tylko smog jest obecnie większy, bo korek na głównej ulicy jest permanentny. Nic się nie zmieniło na stokach, niestety. Infrastruktura żałosna, trasy źle przygotowane, wąskie. Umęczyłem się. Kilka godzin walki o przeżycie, zwłaszcza na siermiężnych orczykach. Generalnie prędko tam nie pojadę. Nadzieją jest to, że ośrodek przejęli Słowacy, ci sami, którzy zarządzają Chopokiem. Oni potrafią, ale w Szczyrku potrzebne są nie tylko pieniądze i koncepcja, ale również cud. Pożyjemy, zobaczymy. Tymczasem rzeczywistość sezonu 2016/2017.

Schladming raz jeszcze

Obraz
Co tu opisywać. Optimum. Optymalna pogoda w Austrii, optymalne jeżdżenie, optymalne towarzystwo. Czego chcieć więcej od ferii? Zdjęć więcej tym razem. Tak było.

Sylwester na stoku

Obraz
To było jednak bardzo potrzebne. Ostatnie dwa miesiące roku bardzo pracowite, reset na nartach to jest to, co uwielbiam, więc nie było jednak opcji, trzeba było pojechać. Znów Słowacja, jeżdżenia dużo, zabawy z przyjaciółmi też. Cudowna pogoda- trzy dni słońca i lekkiego mrozu. Czegóż chcieć więcej? Zdjęć niewiele, ale ostatnio robię ich zdecydowanie mniej. Dlaczego? To już pytanie na bardziej filozoficzne rozważania...

Pieseł w lesie

Obraz
Pieseł jest już dojrzałym kompanem, więc czasami w lesie udaje nam się nawet spacerować bez smyczy. Ach, jak on się cieszy, kiedy słyszy słowo "spacerek", od razu patrzy na smycz, daje się wyprowadzić, robi trochę awantur z nielubianymi podwórkowacami, ale potem już cisza i spokój. Te kilka zdjęć zrobione w ostatni kolorowy weekend, teraz czekamy zimy. Fotograficznie- Sony a7r z... Canonem FD 70-210/4. Szkło kosztujące na allegro 100 PLN. Oczywiście manualne tele to nie jest optymalne narzędzie do robienia zdjęć biegającym psom, ale za to jakie ćwiczenie refleksu!