Posty

Powrót do Szczyrku

Obraz
 Tytuł nieprzypadkowy. Trzeba było przełamać pewne myślowe stereotypy. Udało się. O jakich stereotypach piszę? Ano, o latach zaniedbań, wręcz haniebnych, które dotykały tę chyba najlepszą jednak stację narciarską w Polsce. Byłem w Szczyrku i okolicach kilka razy na przestrzeni około 20 lat, ostatni raz mocno już się zniechęciłem, czemu dałem wyraz tu, na blogu. A było to pięć lat temu: Szczyrk dla wytrwałych W tym roku udało się zebrać optymalny męski skład. Pogoda oczywiście niezbyt dopisała, no cóż, nadal czekam na słońce na nartach w tym sezonie... Szczyrk pozytywnie zaskoczył, mimo warunków pogodowych. Może nie sama miejscowość. Wiemy, jak jest. Jedna ulica, korki, mało parkingów, etc. Ale kiedy mieszka się niedaleko kolejki gondolowej- jest w porządku. Jest na szczęście po europejsku. Stoki są długie, dobrze skomunikowane, można się wyjeździć i poczuć ogień w nogach. O to chodzi! Wszystko w stylu słowackim, bo przecież obiekt jest zarządzany przez słowacką spółkę TMR. I dobrze...

"Płuca" Łodzi

Obraz
 Kto z Łodzi, to zna, kto spoza, pewnie nie. Las Łagiewnicki łódzkim cudem jest. Naprawdę. Jedna z tych rzeczy, która miasto wyróżnia na plus. To wielki las w obrębie granic Łodzi, bardzo zróżnicowany, z prawdziwymi wzniesieniami, szlakami pieszymi, konnymi, rowerowymi, ale też terenami objętymi rezerwatem, jak również czysto rekreacyjnym Arturówkiem i jego stawami oraz- co muszę przyznać z zadowoleniem- coraz lepszą infrastrukturą. Są też pozostałości po "skoczni narciarskiej", aż szkoda, że nie można tego skromnego, naturalnego obiektu reanimować dla amatorów skakania, zwłaszcza, że stok jest północny, zarośnięty gęsto lasem.  Łagiewniki to raj dla wszystkich, którzy chcą spędzać aktywnie czas. Sam kilka razy do roku chętnie tam podjeżdżam. Kiedyś z rodzicami... Czasami, żeby że tak powiem "pogłupolić"... W ostatni słoneczny dzień byłem ciepło ubrany, a w plecaku nie zabrakło termosu z gorącą herbatką.  I nawet humor dopisał, mimo niekończącej się pandemii, tak zw...

Poświąteczny spacerek

Obraz
 Święta zasadniczo w Łodzi. A i okres poświąteczny w rodzimym mieście. Bez historii. Kilka opowieści wciąż "w procesie tworzenia". Dlatego dziś odważyłem się na przechadzkę po centrum. Zwyczajowo aparat w ręku, mimo niepogody.  Nogi poniosły mnie na ulicę Legionów. Powiedzieć, że inspirująco, to nic nie powiedzieć. Nie dostałem w twarz, ale policzki pieką.

Prawdziwie wieczne miasto

Obraz
Szukałem w archiwach i nie znalazłem. Kiedyż to ostatni raz byłem w Rzymie? Dawno temu, pamiętam kolację w dzielnicy żydowskiej, ale to tak na wyczucie 8-9 lat temu? Wtedy padał deszcz, późna jesień. Teraz podobna pora, ale pomijając pierwszy dzień (wieczór) Rzym ugościł na bogato. Ciepło (około 20 stopni), słonecznie... Bez chmar turystów, wszak mamy pandemię. Piękna równowaga, nawet do pracy. Jedno z tych ukochanych miast. Do kontemplacji, do przeżywania. Do czucia. Do jedzenia (ceny warszawskie, mimo upadku złotówki w ostatnim czasie).  MIASTO. Jedno z tych NAJ. Jak to mawia mój włoski przyjaciel- Rzym to Rzym. Pełna zgoda.